sp4jfr pisze:
Z całym szacunkiem i respektem dla Ciebie.
Nie przesadzaj. Czy krótkofalarstwo pretenduje do "szczytnej misji"? W naszej zabawie to jest najmilsze, że każdy znajdzie dla siebie coś miłego. "Archaiczna emisja" CW tym góruje nad bardziej wyszukanymi emisjami, że urządzenie do niej można uruchomić w jeden wieczór i wystarczą nawet dwa gwoździe w charakterze modulatora-manipulatora. Do dekodowania wystarczy wyćwiczone ucho operatora z dodatkiem notesu i ołówka. Inne emisje też lubię ale dla mnie z w/w względów CW jako miła metoda zabawy radiem jest bezapelacyjnie na pierwszym miejscu. Można też (jeszcze) eksperymentować z nowymi układami urządzeń i nowymi antenami. Czyli: "dla każdego coś miłego".
Ale to są truizmy. 
72&73
Bolek
sq5nwx pisze:
co radioamatorzy mogą jeszcze odkryć (do czego mogą być przydatni)
chyba realia zadecydowały, że "szczytne misje" do jakich jeszcze część tzw krótkofalowców sie odnosi, straciły zdecydowanie na znaczeniu i jest to raczej "wymierający" cel krótkofalarstwa w Polsce i na świecie.
Aktualnie nasze hobby można porównać do każdego innego i raczej nie polecam nadużywania "misyjnego celu" szerzej, bo narażamy się na drwinę i wzbudzamy uśmiech
choć to samo w sobie dobre zjawisko.
co radioamatorzy mogą jeszcze odkryć (do czego mogą być przydatni)
chyba realia zadecydowały, że "szczytne misje" do jakich jeszcze część tzw krótkofalowców sie odnosi, straciły zdecydowanie na znaczeniu i jest to raczej "wymierający" cel krótkofalarstwa w Polsce i na świecie.
Aktualnie nasze hobby można porównać do każdego innego i raczej nie polecam nadużywania "misyjnego celu" szerzej, bo narażamy się na drwinę i wzbudzamy uśmiech
Z całym szacunkiem i respektem dla Ciebie.
Nie przesadzaj. Czy krótkofalarstwo pretenduje do "szczytnej misji"? W naszej zabawie to jest najmilsze, że każdy znajdzie dla siebie coś miłego. "Archaiczna emisja" CW tym góruje nad bardziej wyszukanymi emisjami, że urządzenie do niej można uruchomić w jeden wieczór i wystarczą nawet dwa gwoździe w charakterze modulatora-manipulatora. Do dekodowania wystarczy wyćwiczone ucho operatora z dodatkiem notesu i ołówka. Inne emisje też lubię ale dla mnie z w/w względów CW jako miła metoda zabawy radiem jest bezapelacyjnie na pierwszym miejscu. Można też (jeszcze) eksperymentować z nowymi układami urządzeń i nowymi antenami. Czyli: "dla każdego coś miłego".
72&73
Bolek
Bolek. Dodał bym jedynie do Twojej wypowiedzi, iż "Nowa Fala" winna znać telegrafię z jedynie ambicjonalnych względów, oraz posiadać "fiukawkę" w żargonie klucz.