SP8LBK pisze:
Lokalne układy i związane z tym przekręty trwają od początku ludzkości.
Oczywiście, że nie popieram tego ale życie nie je bajka.
Cóż z tego, że ktoś ma rację i nasłane kontrole ją potwierdzą jeśli w ten sposób zamiast cokolwiek zyskać traci się wszystko łącznie z całym dotychczasowym dorobkiem i jest się od tej chwili spalonym nie tylko w lokalnym środowisku.
Urzędnik bywa pamietliwy i raczej nie ma szans na uzyskanie jakiejś kasy w przyszłości.
Przykre to ale jak napisał Paweł SP7FI - to walka z wiatrakami bo często wszystko zależy od widzimisię urzędnika a nie od merytorycznej treści złożonych wniosków.
Lokalne układy i związane z tym przekręty trwają od początku ludzkości.
Oczywiście, że nie popieram tego ale życie nie je bajka.
Cóż z tego, że ktoś ma rację i nasłane kontrole ją potwierdzą jeśli w ten sposób zamiast cokolwiek zyskać traci się wszystko łącznie z całym dotychczasowym dorobkiem i jest się od tej chwili spalonym nie tylko w lokalnym środowisku.
Urzędnik bywa pamietliwy i raczej nie ma szans na uzyskanie jakiejś kasy w przyszłości.
Przykre to ale jak napisał Paweł SP7FI - to walka z wiatrakami bo często wszystko zależy od widzimisię urzędnika a nie od merytorycznej treści złożonych wniosków.
100% Andrzej.
A jeśli ktoś myśli inaczej, niech sam wyciągnie rękę po "łatwe unijne pieniążki".
Życzę powodzenia.
PS.
Ech, dużo by można pisać.
Ale, po co?
Pozdrawiam
Paweł SP7F ex. SP7FI
Paweł SP7F ex. SP7FI