Jak mawia stare przysłowie pszczół: "Lepiej być mądrym, zdrowym i bogatym niż gołąb na dachu." 
Tak bardziej serio: moje "włości ogrodowe" mają 10x4m. Nawet nie ma gdzie odciągów zrobić.
Jedyna sensowna stała konstrukcja, to chyba maszt kratownicowy z solidnym fundamentem, ale to pociąga za sobą sporo konsekwencji:
1. sąsiedzi - not fun,
2. zgody budowlane (czas, latanie po urzędach) - not fun,
3. cena,
4. etc., etc., etc.
Moje rozwiązanie tych problemów za sobą nie pociąga, a fun przy rozkminianiu anteny - bezcenny.
Może kiedyś zrobię coś stałego, nie zarzekam się, ale radocha z robienia anteny klasy "coś z niczego" jest dla mnie wartością samą w sobie.
Takie obciążenie genetyczne pokolenia, które za młodu oglądało w TV Adama Słodowego.
Poza tym, oczywiście masz słuszność. Miałem tylko inaczej zdefiniowaną funkcję celu.
Tak bardziej serio: moje "włości ogrodowe" mają 10x4m. Nawet nie ma gdzie odciągów zrobić.
Jedyna sensowna stała konstrukcja, to chyba maszt kratownicowy z solidnym fundamentem, ale to pociąga za sobą sporo konsekwencji:
1. sąsiedzi - not fun,
2. zgody budowlane (czas, latanie po urzędach) - not fun,
3. cena,
4. etc., etc., etc.
Moje rozwiązanie tych problemów za sobą nie pociąga, a fun przy rozkminianiu anteny - bezcenny.
Może kiedyś zrobię coś stałego, nie zarzekam się, ale radocha z robienia anteny klasy "coś z niczego" jest dla mnie wartością samą w sobie.
Takie obciążenie genetyczne pokolenia, które za młodu oglądało w TV Adama Słodowego.
Poza tym, oczywiście masz słuszność. Miałem tylko inaczej zdefiniowaną funkcję celu.
Piotr, SP2LPI
73
73