Forum Krótkofalarskie PKI

sq3llh
02.07.2026 10:05:25

QTH: jo71st
Posty: 266 #8388720
    sp3slu pisze:

      sq3llh pisze:

      Poważnie? Teraz to odkryłeś? Ja wiem od dawna że pzk nikomu nie pomogło. Chyba,że swoim bliskim. Są tylko po ro by kasę brać. Ja nie należę i nie zamierzam ,bo nie są nam aż rąk potrzebnie to że za ich lekka pomocą,a raczej wsparciem finansowym innych, przepchną jakiś wpis w ustawie to tylko tyle. Tam liczy się kasa i tylko kasa Nic po ,a tym . A jak ktoś jest zapisany. To tylko jest rubryką w tabelce.

      Umies liczyć, licz na siebie. Nawet prawników którzy jakoś pomogą ci ogarnąć prawo budowlane też musiz szukać. Albo liczyć na życzliwość urzędasów.





    Puknij się w skądinąd mądry łeb. Albo zweryfikuj zródło informacji. Reszta Kibiców, którzy wiedzą lepiej - także.

    Była uchwała prezydium z 2003 roku, która mówi , że PZK zwróci swojemu członkowi do 1000 zł kosztów reprezentacji (adwokackiej) w sprawach antenowych na podstawie faktury. W sumie zwrócono środki kilkunastu Kolegom. Na pewno więcej niż 10.


    W roku 2018 pisał Piotr SP2JMR - wówczas Sekretarz ZG PZK. Pogrubienie tekstu moje SP3SLU:
    "Spraw antenowych którymi się zajmowałem przez 17 lat jest łącznie z tą którą mam teraz na rozkładzie 68. Przed sądami stawałem jako strona wspomagająca lub jako świadek 9 razy.

    Większość z 67 spraw zakończyła się pomyślnie. Czasem ktoś sam zrezygnował z walki o anteny jak się dowiedział, że niestety musi stawać przeciwko współmieszkancom (wspólnota lub SM). Tyle informacji... mam wszytko w kompie."


    Obecne Prezydium z zespołem fachowców z tej dziedziny pracuje nad nowym podejściem, według którego stowarzyszenie PZK mogłoby udzielać wsparcia w trudnych sprawach antenowych.






Sam Pan się weź i porządnie puknij .

Gdy ja,zaczynałem plan 20 lat temu ,też wysłałem maila ,też dzwoniłem w kwestii wyjaśnień, co i jak zrobic by uporać się z uwczesnym ABM w,sprawie antenowych a byłem członkiem pzk i co? Olali temat, olali mnie zero poklmocy jakiej kowliek . Więc czaruj to może swieżaków . Koniec końców był taki ze sam wszystko załatwiłem. I zajelo mi to pół roku . A odpowiedzi od pzk do nią dzisiejszego nie dostałem. Ale składnie przyjęli z radością.
Teraz mógł bym mieć problem z konserwartorem zabytków. Ale mam to gdzieś i działam na własną rękę.

Mało tego. Z kim bym nie rozmawiał na temat pzk ,każdy ma to samo zdanie. Nie pomagają jak już to swoim .
Nie spodobała siw moja odpowiedź? Ego urazone ? Trudno. Prawda zawsze boli.
swl sp332139
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!