sq6ade pisze:
Długotrwałe przebywanie w technicznej załodze wpływa na osobowość. Szczególnie jeśli chodzi o stosunki prywatne .
Na odprawie salutuje się ogolonym i pachnącym a w kajucie i w maszynowni ...
Proza życia.
Długotrwałe przebywanie w technicznej załodze wpływa na osobowość. Szczególnie jeśli chodzi o stosunki prywatne .
Na odprawie salutuje się ogolonym i pachnącym a w kajucie i w maszynowni ...
Proza życia.
Ciekawa teoria.
Właśnie się dowiedziałem że prawdopodobnie mam zryty beret, a przynajmniej w kwestii stosunków prywatnych
Gwoli ścisłości - na statkach floty handlowej, a w takiej pracował nasz "kolega"
nikt nikomu i nigdzie nie salutuje, chyba że coś przeoczyłem przez 27 lat pracy
73, Mirek