Panowie.
Chwała Kolegom którzy rozpoczęli i kontynuują temat organizacji Łosia.
Przez te wszystkie lata niestety wielu kolegów odeszło z grona krótkofalowców do Kariny Wiecznych DX.
Cudownie że kolega który zmarł w tym roku został upamiętniony. Uważam że jest to dobry znak że mamy szacunek do ludzi którzy odchodzą. Oni żyją wśród nas dopóki pamięć o nich jest między nami.
Mam nadzieję że w przyszłym roku nie trzeba będzie stawiać fotografii nikogo z nas bywalców Łosia.
Że wszyscy w zdrowiu i pełni sił zameldujemy się na górce.
Chciał bym jeszcze tylko osobiście podzielić się moim i tylko moim zdaniem ,że jeśli tak będziemy podchodzić do sprawy ,że tego nie wspomnieli tamtego nie upamiętnili to zabraknie miejsca na stoliku jak zaczniemy wystawiać fotografie z przed 10-15 lat. A kolegów którzy byli na Łosi paru już odeszło. Wiem bo po nich pozostały puste miejsca na placu giełdowym lub obozowisku.
Ja osobiście będąc na Łosiu zawsze wspominam tych którzy już tu nigdy nie przyjadą – i moim zdaniem tego się trzymajmy. Mniej na pokaz a więcej w serduszku.
Pozdrawiam.
Chwała Kolegom którzy rozpoczęli i kontynuują temat organizacji Łosia.
Przez te wszystkie lata niestety wielu kolegów odeszło z grona krótkofalowców do Kariny Wiecznych DX.
Cudownie że kolega który zmarł w tym roku został upamiętniony. Uważam że jest to dobry znak że mamy szacunek do ludzi którzy odchodzą. Oni żyją wśród nas dopóki pamięć o nich jest między nami.
Mam nadzieję że w przyszłym roku nie trzeba będzie stawiać fotografii nikogo z nas bywalców Łosia.
Że wszyscy w zdrowiu i pełni sił zameldujemy się na górce.
Chciał bym jeszcze tylko osobiście podzielić się moim i tylko moim zdaniem ,że jeśli tak będziemy podchodzić do sprawy ,że tego nie wspomnieli tamtego nie upamiętnili to zabraknie miejsca na stoliku jak zaczniemy wystawiać fotografie z przed 10-15 lat. A kolegów którzy byli na Łosi paru już odeszło. Wiem bo po nich pozostały puste miejsca na placu giełdowym lub obozowisku.
Ja osobiście będąc na Łosiu zawsze wspominam tych którzy już tu nigdy nie przyjadą – i moim zdaniem tego się trzymajmy. Mniej na pokaz a więcej w serduszku.
Pozdrawiam.