sp3slu pisze:
Mówią nadawcy, stara szkoła, jeszcze aktywni, o znacznym autorytecie, że dyskusje z ENO to woda na jego młyn, para w gwizdek, do niczego to nie prowadzi. Sam bym chciał wziąć te opinie skutecznie do serca , ale palce często swędzą by coś odstukać, usprawiedliwiam się, że trzeba jakoś neutralizować te "epistoły" ENO idące w tysiące. Ale jest do czego dążyć, jest cel (w dobie ekologii z tą parą w gwizdek).
Mówią nadawcy, stara szkoła, jeszcze aktywni, o znacznym autorytecie, że dyskusje z ENO to woda na jego młyn, para w gwizdek, do niczego to nie prowadzi. Sam bym chciał wziąć te opinie skutecznie do serca , ale palce często swędzą by coś odstukać, usprawiedliwiam się, że trzeba jakoś neutralizować te "epistoły" ENO idące w tysiące. Ale jest do czego dążyć, jest cel (w dobie ekologii z tą parą w gwizdek).
Doh jo......