sp3mep pisze:
jak nie ma/nie było przepisów które by ustanawiały "okręgi,
tak nie ma nie było przepisów
ze nie możesz "szczać w salonie",
ale czy wypada ?
jfr pisze:
,,,,,,,,,,,
P.S. Jakiś już czas temu, tu na forum była podobna spina i nikt nie był w stanie podać żadnego przepisu prawa, który ustanawiałby "okręgi". Kiedykolwiek.
,,,,,
,,,,,,,,,,,
P.S. Jakiś już czas temu, tu na forum była podobna spina i nikt nie był w stanie podać żadnego przepisu prawa, który ustanawiałby "okręgi". Kiedykolwiek.
,,,,,
jak nie ma/nie było przepisów które by ustanawiały "okręgi,
tak nie ma nie było przepisów
ze nie możesz "szczać w salonie",
ale czy wypada ?
Ale "czy wypada" to już zupełnie INNA KWESTIA.
Mój wcześniejszy wpis dotyczył jęczenia, że "kiedyś to było, teraz to nima" tak w skrócie, czyli, że kiedyś był porządek a teraz mamy bałagan. Otóż NIE, nie było porządku jakoś bardzo innego noż obecny. Podział na okręgi wynikał z jakiejś instrukcji urzędowej a nie z przepisów prawa, wyróżniki klubowe również. Unikalność suffiksów - również nie znajdziecie na to przepisu. Aa, i znak identyfikował stację a nie człowieka, również za czasów PARu, PIRu... PRAWO się tu jakoś bardzo nie zmieniło.
Natomiast w ramach przepisów prawa możemy się umówić na co żywnie chcemy (o ile zechcemy później przestrzegać). Stąt pewne zwyczajowe / historyczne / tradycyjne kwestie, np. ludzie często nadal wnioskują o znak ze swojego "okręgu". Bo chcą, mogą, lubią - ale nie jest to wymagane przez prawo i nigdy nie było.
Jestem jednak świadom, że nie zrozumiesz i za jakiś czas nadal przytoczysz swój błyskotliwy argument o "szczaniu".
sp3slu pisze:
Upragniony "konkretny zapis" możesz użyć w toalecie,
Upragniony "konkretny zapis" możesz użyć w toalecie,
Co wy z tymi "fekalnymi" porównaniami, to już druga osoba na jednej stronie wątku..
Paweł
sierrapapaninepapaalphazulu
sierrapapaninepapaalphazulu