Piotrek76 pisze:
....
.... Krótkofalowcy traktowali znak stacji jako swoje nickname, ale znak to nie jest nazwa własna, krótkofalowiec nie jest właścicielem znaku itd. - to tylko "numer rejestracyjny" aby odpowiednie administracje mogły zidentyfikować pozwolenie radiowe kryjące się za daną transmisją (a że środowisko dorobiło do tego mitologię - nic to nie zmienia).
Jeśli jestem w błędzie, chętnie poznam konkretny zapis, ale miałem w rękach RR ITU z lat 60-tych i tam też było o identyfikacji stacji amatorskich (a nie operatorów).
...
....
.... Krótkofalowcy traktowali znak stacji jako swoje nickname, ale znak to nie jest nazwa własna, krótkofalowiec nie jest właścicielem znaku itd. - to tylko "numer rejestracyjny" aby odpowiednie administracje mogły zidentyfikować pozwolenie radiowe kryjące się za daną transmisją (a że środowisko dorobiło do tego mitologię - nic to nie zmienia).
Jeśli jestem w błędzie, chętnie poznam konkretny zapis, ale miałem w rękach RR ITU z lat 60-tych i tam też było o identyfikacji stacji amatorskich (a nie operatorów).
...
Ale ta mitologia dorobiona przez środowisko leży u podstaw hobby, buduje i porządkuje historię HamRadio od 100 lat i ma się dobrze.
Mianowicie, że znak to "nazwisko" krótkofalowca, marka i emblemat klubu KF, historia polskiego krótkofalarstwa w Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego od 1977r. itd.
To idzie z woli zainteresowanych ludzi.
Upragniony "konkretny zapis" możesz użyć w toalecie, tymczasem gdy siadasz przy radiu, jesteś SP... i piszesz swój fragment naszej bajki.