Zarząd sam wszystkiego nie zrobi. Znaleźć chętnych do pracy trzeba, próbują, ale to nie jest łatwe.
Kilka miesięcy temu pół godziny rozmawiałem z prezesem w pewnym temacie. To była bardzo motywująca rozmowa. Momentami czułem się nawet zbyt mocno motywowany.
Wstępnie zgodziłem się coś zrobić, ale sytuacja zdrowotna i dodatkowe zagłębienie się w temat mnie zniechęciło.
Temat ciekawy i dla Nas ważny.
Ale obecnie nie mam tyle energii i samozaparcia, aby pchać te taczki i kilofem wykopywać wiedzę, i nie reagować na pretensje, że zajebistość nie doceniona, i nikt z kwiatami nie biegnie, i pieśni pochwalnych po całym świecie nie śpiewa.
Kilka miesięcy temu pół godziny rozmawiałem z prezesem w pewnym temacie. To była bardzo motywująca rozmowa. Momentami czułem się nawet zbyt mocno motywowany.
Wstępnie zgodziłem się coś zrobić, ale sytuacja zdrowotna i dodatkowe zagłębienie się w temat mnie zniechęciło.
Temat ciekawy i dla Nas ważny.
Ale obecnie nie mam tyle energii i samozaparcia, aby pchać te taczki i kilofem wykopywać wiedzę, i nie reagować na pretensje, że zajebistość nie doceniona, i nikt z kwiatami nie biegnie, i pieśni pochwalnych po całym świecie nie śpiewa.
Rafał