jfr pisze:
Nawet opierając się na zacytowanym "dokumencie", warto zwrócić uwagę, że
a nie "nakazano".
Zaraz się okaże, że nigdy nawet za PAR, ani za komuny czy za stanu wojennego (kiedy to radia zabierali) nie było takiego obowiązku tylko jacyś "świętsi od papieża" wmówili środowisku
Nawet opierając się na zacytowanym "dokumencie", warto zwrócić uwagę, że
sp6gvu pisze:
...zarządzeniem Prezesa Państwowej Agencji Radiokomunikacyjnej (DSR-ZRA-5250-43/99) zalecono łamanie znaku przez...
...zarządzeniem Prezesa Państwowej Agencji Radiokomunikacyjnej (DSR-ZRA-5250-43/99) zalecono łamanie znaku przez...
a nie "nakazano".
Zaraz się okaże, że nigdy nawet za PAR, ani za komuny czy za stanu wojennego (kiedy to radia zabierali) nie było takiego obowiązku tylko jacyś "świętsi od papieża" wmówili środowisku
Można było się starać o zmianę miejsca nadawania i wtedy dostawało się łamańca. Z autopsji taki znak miałem podczas mojej wyprawy MS pod Tarnów do KN07KV ze znakiem SP9COO/9 do wniosku musiałem zaznaczyć gdzie będę stacjonował. To był przywilej a nie nakaz.
http://sp6ix.pl.tl
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów.
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów.