QTH:
Bydgoszcz (JO83XD)
Posty: 117 #8314836
|
Koledzy, podpowiedzcie jak to w praktyce wygląda. Teorię dostrojenia do korespondenta rozumiem - nasze sygnały - to co ja słyszę odbierając go i to co słyszę naciskając klucz (sidetone) - powinny być idealnie zestrojone - bez dudnień.
W nowszych transceiverach jest o tyle prościej, że są dedykowane przyciski/funkcje pozwalające usłyszeć swój sidetone bez emitowania sygnału. Albo są wąskie filtry. U mnie tych funkcji nie ma.
Ja posiadam Yaesu FT-7, co prawda jeszcze nie zrobiłem łączności CW, na razie tylko nadawałem TEST ze znakiem, żeby sprawdzić działanie serwerów RBN.
Powoli osiągam pułap umożliwiający myślenie o pierwszych łącznościach CW.
Ale jak na tym staruszku wstroić się w korespondenta? Przecież nie będę naciskał klucza, kiedy on nadaje, bo zakłócę jego łączność. 1. Mógłbym ewentualnie na przełączniku antenowym dodać sztuczne obciążenie i na nie się przełączać. 2. Drugie - znam dokładną częstotliwość swojego tonu - 586Hz. Mogę odpalić na telefonie analizator widma i zobaczyć, jaki konkretnie ton akustyczny ma korespondent, na którego poluję.
Jak w praktyce robi się na tak prostych odbiornikach? Mam na pamięć wykuć się tonu i w lot dopasowywać? Myślałem nad zewnętrznym generatorem, który by mi piszczał obok radia, umożliwiając strojenie.
W zawodach, czy pille-upie chociażby, będą to dość uciążliwe czynności.
Jak w praktyce do tego podejść, jak sobie z tym poradzić? _________________ YAESU FT-7 SSB 80/40/20/15m Baofeng P15UV 145.450 |