Posty: 36 #8299139
|
Może nie jest to w głównym temacie wątku, chciałbym opisać moją przygodę z BT i TRX. Wyjście m.cz z TRXa podłączyłem do transmitera BT i sparowałem ze słuchawką BT. Chodziło mi o to aby np. ustawić się na częstotliwości ekspedycji i monitorować jak u mnie wychodzą, czy jest duży tłok itp. W międzyczasie mogę w kuchni np. obierać pyry , by w stosownym momencie doskoczyć do radia i zawołać. Wszystko pięknie działało do momentu gdy zawołałem DXa na telegrafii, przekonałem się wtedy, że BT wprowadza pewne opóźnienie i o ile na SSB to było bez znaczenia, to na CW nagle straciłem umiejętność nadawania, bo podsłuch własnego nadawania szedł ze zwłoką a ja nadawałem QLF  Zaznaczam, że jestem krótkofalowcem "analogowym" z symboliczną wiedzą o prądzie zmiennym. |