SP5RT pisze:
Na ostateczny kształt budżetu ma wpływ ZG i Prezydium. I tutaj wszystko dzieje się zgodnie ze statutem organizacji.
Co nie wyklucza wysłuchania opinii osob z zewnątrz które mogą mieć inne doświadczenia i spojrzenie, może właśnie dzięki temu, że organizacji ich wysłucha to się do niej przyłączą. W najgorszym wypadku jedynym kosztem będzie czas poświęcona na rozmowę - ryzyko które mogę przyjąć.
Na ostateczny kształt budżetu ma wpływ ZG i Prezydium. I tutaj wszystko dzieje się zgodnie ze statutem organizacji.
Co nie wyklucza wysłuchania opinii osob z zewnątrz które mogą mieć inne doświadczenia i spojrzenie, może właśnie dzięki temu, że organizacji ich wysłucha to się do niej przyłączą. W najgorszym wypadku jedynym kosztem będzie czas poświęcona na rozmowę - ryzyko które mogę przyjąć.
Ale ja nie twierdzę, że jest to niezgodne ze statutem...
Nie pamiętam czy wtedy byłeś, ale na pewno był Tomek SQ5T. Spotkanie w Krakowie w siedzibie nieistniejącego już OT10 w sprawie powołania emcomu alternatywnego dla PZK, który w ówczesnym czasie PZK postanowiło rozwalić.
I wtedy ustaliliśmy, że na organizację centralną - nieco odpowiednika PZK-owskiego ZG idzie MINIMALNA część składek, jedynie to, co jest niezbędne do pokrycia kosztów centrali. Właśnie po to, żeby "kluby", które rzeczywiście zrzeszają ludzi, działają i pozyskują srodki miały fundusze na działalność bez proszenia się centrali i bez bycia zdanym na łaskę czy humorki centrali. Bo własnie wtedy wszyscy zgodnie (większość członków PZK), w tym obecny Wiceprezes ds. organizacyjnych uznali, ze w PZK jest to odwrócone i jest to złe. A teraz robicie to samo
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".