jfr pisze:
,,,,,,,,,,,,
Nie wróżę przyszłości, przy takim traktowaniu ludzi spoza organizacji. Widzisz, każdemu wolno mieć opinię, jak również ją wyrazić w sposób kulturalny. A organizacja ma prawo zrobić z nią co zechce - zgodzić się, nie zgodzić, kazać zamknąć ryj... ale to już o niej / jej członkach świadczy.
EDIT. A prezes raz kiedyś zrobił ankietę skierowaną do członków i nieczłonków. To jak to jest? Raz chcecie opinii, a raz "zamknij..."?
,,,,,,,,,,,,
Nie wróżę przyszłości, przy takim traktowaniu ludzi spoza organizacji. Widzisz, każdemu wolno mieć opinię, jak również ją wyrazić w sposób kulturalny. A organizacja ma prawo zrobić z nią co zechce - zgodzić się, nie zgodzić, kazać zamknąć ryj... ale to już o niej / jej członkach świadczy.
EDIT. A prezes raz kiedyś zrobił ankietę skierowaną do członków i nieczłonków. To jak to jest? Raz chcecie opinii, a raz "zamknij..."?
widzisz,
tak łopatologicznie,
nie jestem ciekaw ale abyś zrozumiał,
podaj Twój "budżet"a ktokolwiek nie z Twojego
"grajdołka" bedzie Ci doradzał czy
wydajesz za mało na to a za duzo na tamto,
nie sądzę aby Ci to pasowało,
SP5RT pisze:
,,,,,,,,,
Z całym szacunkiem do Jurka SP3MEP, ale jest to tylko jego osobista opinia i nie przekładaj jej na organizację. Nadal jesteśmy otwarci do dialogu z osobami spoza organizacji.
,,,,,,,,,
Z całym szacunkiem do Jurka SP3MEP, ale jest to tylko jego osobista opinia i nie przekładaj jej na organizację. Nadal jesteśmy otwarci do dialogu z osobami spoza organizacji.
oczywiscie że to moja osobista opinia,
podobnie jak przynależność do PZK,(coraz częsciej zastanawiam sie po co)
jak najbardziej jestem za dialogim z kimkolwiek,nawet wilkiem,albo lisem,
ale czy dobrze Cie (SP5RT) rozumiem ?
"Nadal jesteśmy otwarci do dialogu z osobami spoza organizacji"
to piszesz ze to całkiem normalne że ktos kto nigdy do PZK nie należał
ma mieć wpływ na podział "mojej"kasy ?
wydaje mi sie ze jesteście(jesteśmy)bardzo blisko utraty kolejnych członków,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))