sq3llh pisze:
11 zł to nie mająteķ,,.
SQ3DQ pisze:
Ty zdajesz sobie sprawę z faktu, że głupi list do USA kosztuje 11 zł? A co do środka wsadzisz w ramach opłaty zwrotnej?
Po co Ci znak, skoro nie zamierzasz wysyłać kart? Możesz sobie nadać nawet ksywę jak na cb radiu.
sq3llh pisze:
Hehe. Nie. Nie dla mnie ,ja mam ,więcej nie potrzbuje. I nie jest cena istotna. Ale na chłopski rozum . Za co to ma być płacone? Za to że przez rok qsl będzie obsługiwane ,czy jak. Qsl zawsze można wysłać klasycznie, listownie na adres ,na skrzynkę pocztową,a jak ktoś posiada to wersja elekteoniczna.
canis_lupus pisze:
Jeśli dla Ciebie argumentem jest cena, to sam sobie możesz nadać taki znak. I nawet nie musisz sobie płacić!
Jeśli dla Ciebie argumentem jest cena, to sam sobie możesz nadać taki znak. I nawet nie musisz sobie płacić!
Hehe. Nie. Nie dla mnie ,ja mam ,więcej nie potrzbuje. I nie jest cena istotna. Ale na chłopski rozum . Za co to ma być płacone? Za to że przez rok qsl będzie obsługiwane ,czy jak. Qsl zawsze można wysłać klasycznie, listownie na adres ,na skrzynkę pocztową,a jak ktoś posiada to wersja elekteoniczna.
Ty zdajesz sobie sprawę z faktu, że głupi list do USA kosztuje 11 zł? A co do środka wsadzisz w ramach opłaty zwrotnej?
Po co Ci znak, skoro nie zamierzasz wysyłać kart? Możesz sobie nadać nawet ksywę jak na cb radiu.
11 zł to nie mająteķ,,.
ale 10 kartek to już 110 zł, do tego Kanada, Ameryka Południowa, Karaiby, Australia ... i jak się postarasz to tysiączek poleciał. A jak sam napisałeś, lepiej w sprzęt zainwestować ,)
SP8BDF, Artur