HF1D pisze:
A propos dostępności od ręki.
To nie kwestia przepisów tylko dobrej woli w UKE. Częściowo.
Problem w takim tajemniczym określeniu "oddziaływanie transgraniczne". I konieczność uzgodnień międzynarodowych lub przynajmniej notyfikacji wynika wyraźnie z zapisów RR oraz KTPCz.
Zresztą baloniarze chyba to znają bo przepisy radiowe sto ich najmniejszy problem.
A propos dostępności od ręki.
To nie kwestia przepisów tylko dobrej woli w UKE. Częściowo.
Problem w takim tajemniczym określeniu "oddziaływanie transgraniczne". I konieczność uzgodnień międzynarodowych lub przynajmniej notyfikacji wynika wyraźnie z zapisów RR oraz KTPCz.
Zresztą baloniarze chyba to znają bo przepisy radiowe sto ich najmniejszy problem.
Oddziaływanie transgraniczne? W pasmach amatorskich? To by trzeba z miejsca pozabierać znaki ludziom mieszkającym blisko granicy. O przemiennikach, które z górek słychać dziesiątki kilometrów wgłąb sąsiadów, nie wspomnę.... No, chyba, że dla tych wszystkich znaków analizowano i uzgadniano międzypaństwowo oddziaływanie.
Pozdrawiam,
Paweł