aby ożywić ten wątek bo go szkoda,
już blisko trzy tygodnie
nikt tu nie pisze,
a kilku ,tak kilku frustratów musi się realizować w innych wątkach ,
wiec czy może są jakies nowości w temacie ciężkiego życia PZK ?
czy nadal jest ciężkie ?
już blisko trzy tygodnie
nikt tu nie pisze,
a kilku ,tak kilku frustratów musi się realizować w innych wątkach ,
wiec czy może są jakies nowości w temacie ciężkiego życia PZK ?
czy nadal jest ciężkie ?
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))