Piotrek76 pisze:
Jest już chyba na to zbyt późno, ale podobał mi się pomysł jaki wprowadzono jakiś czas temu w Wielkiej Brytanii - licencje amatorskie na używanie urządzeń fabrycznych z mocą do 10W do uzyskania w sposób uproszczony (prosty egzamin, niskie koszty administracyjne itd.). Takie coś mogłoby spowodować wyjście wielu "baofengowców" z szarej strefy w kierunku legalnego używania radia, spróbowania pasm amatorskich, przemienników i być może późniejszego podejścia do egzaminów na wyższe klasy.
Szybko i na kolanie raczej się tego zrealizować nie da, ale może za kilka lat, przy kolejnej zmianie przepisów, warto byłoby mieć coś takiego już przemyślane i przygotowane (jeśli taki pomysł w ogóle ma sens - nie upieram się przy nim).
Jest już chyba na to zbyt późno, ale podobał mi się pomysł jaki wprowadzono jakiś czas temu w Wielkiej Brytanii - licencje amatorskie na używanie urządzeń fabrycznych z mocą do 10W do uzyskania w sposób uproszczony (prosty egzamin, niskie koszty administracyjne itd.). Takie coś mogłoby spowodować wyjście wielu "baofengowców" z szarej strefy w kierunku legalnego używania radia, spróbowania pasm amatorskich, przemienników i być może późniejszego podejścia do egzaminów na wyższe klasy.
Szybko i na kolanie raczej się tego zrealizować nie da, ale może za kilka lat, przy kolejnej zmianie przepisów, warto byłoby mieć coś takiego już przemyślane i przygotowane (jeśli taki pomysł w ogóle ma sens - nie upieram się przy nim).
Już teraz zrobienie papierów na kategorię c jest tak banalne, że spokojnie sobie radzą z tym 10-letnie dzieci. Prościej może być tylko na zasadzie "pokoloruj drwala".
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".