Czytam, czytam i... naprawdę się cieszę, że mam jeszcze inne hobby.
Rodzinne kluby - założone przez członków jednej rodziny. Do założenia wystarczyły 3 osoby z licencjami.
Oficjalnie były to kluby z puli klubów prywatnych ze znakami na Y. Ale powszechnie nazywane rodzinnymi z uwagi na powiązania rodzinne założycieli.
Ktoś jeszcze tego nie skumał ???
Obecnie bez osobowości prawnej - czyli stowarzyszenia/fundacji nie jest możliwe założenie żadnego klubu. A to oznacza dla szaraków koszty i obsługę bzdurnej biurokracji. Stowarzyszenie zwykłe też tego wymaga, nawet jak jest całkowicie non-profit. Z karami za niedopełnienie obowiązków. Czyli miód i orzeszki...
Rodzinne kluby - założone przez członków jednej rodziny. Do założenia wystarczyły 3 osoby z licencjami.
Oficjalnie były to kluby z puli klubów prywatnych ze znakami na Y. Ale powszechnie nazywane rodzinnymi z uwagi na powiązania rodzinne założycieli.
Ktoś jeszcze tego nie skumał ???
Obecnie bez osobowości prawnej - czyli stowarzyszenia/fundacji nie jest możliwe założenie żadnego klubu. A to oznacza dla szaraków koszty i obsługę bzdurnej biurokracji. Stowarzyszenie zwykłe też tego wymaga, nawet jak jest całkowicie non-profit. Z karami za niedopełnienie obowiązków. Czyli miód i orzeszki...