HF1D pisze:
Armand,
wiesz i możesz przywołać przepisy czy tylko tak sobie piszesz?
sp3qfe pisze:
Źle szukacie.
Bo kiedyś był porządek - jedna ustawa (to chyba nie było rozporządzenie) powoływała urząd i wyznaczyła w nim osobę nadzorującą dając tej osobie do ręki uprawnienia i narzędzia. W ten sposób jednym dokumentem dawano możliwość regulacji wykonawczych przez urząd zgodnie z wytycznymi przez prawo.
Czyli szczegóły były regulowane na poziomie urzędu np. za pomocą odpowiednich publikacji.
Problem polegał na tym, że zmieniając nazwę urzędu, wszystkie wytyczne wykonawcze trzeba tworzyć od nowa, bo poprzednie nia są ważne.
Źle szukacie.
Bo kiedyś był porządek - jedna ustawa (to chyba nie było rozporządzenie) powoływała urząd i wyznaczyła w nim osobę nadzorującą dając tej osobie do ręki uprawnienia i narzędzia. W ten sposób jednym dokumentem dawano możliwość regulacji wykonawczych przez urząd zgodnie z wytycznymi przez prawo.
Czyli szczegóły były regulowane na poziomie urzędu np. za pomocą odpowiednich publikacji.
Problem polegał na tym, że zmieniając nazwę urzędu, wszystkie wytyczne wykonawcze trzeba tworzyć od nowa, bo poprzednie nia są ważne.
Armand,
wiesz i możesz przywołać przepisy czy tylko tak sobie piszesz?
Poszukaj przepisów powołania PAR, czy tego następnego po nim.
Armand, SP3QFE, (SWL: SP3 27 235)
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.
Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.
Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.