SP5MOR pisze:
Po pierwsze: jest znacznie większe nasycenie środkami łączności w służbach. Po drugie: większość komunikacji idzie siecią, a tam gdzie zabrakło sieci, bo zmyło transformator albo przerwało światłowód, stawia się Starlinki z zasobów WOT-u. Po trzecie, mało kto korzysta z telewizji. Facebook, X, ewentualnie internetowe media lokalne są źródłem informacji.
Potrzeba znacznie większej katastrofy, żeby było potrzebne radio krótkofalowe. I z wrodzoną złośliwością zapytam: na jaki okres nasłuchu mają zabezpieczone akumulatory ci wszyscy rwący się do pomocy?
Po pierwsze: jest znacznie większe nasycenie środkami łączności w służbach. Po drugie: większość komunikacji idzie siecią, a tam gdzie zabrakło sieci, bo zmyło transformator albo przerwało światłowód, stawia się Starlinki z zasobów WOT-u. Po trzecie, mało kto korzysta z telewizji. Facebook, X, ewentualnie internetowe media lokalne są źródłem informacji.
Potrzeba znacznie większej katastrofy, żeby było potrzebne radio krótkofalowe. I z wrodzoną złośliwością zapytam: na jaki okres nasłuchu mają zabezpieczone akumulatory ci wszyscy rwący się do pomocy?
Co do:
Po pierwsze: też tak myślę.
Po drugie: nie znam się na tym, więc dopytam ile takich Starlinków ma WOT, a ile ich trzeba na potrzeby kilku województw?
Po trzecie: moim zdaniem to nie jest prawdą, że: "mało kto korzysta z telewizji". Korzystają z TV, radia, prasy, część społeczeństwa z Internetu (niekoniecznie z FB, X - częściej z portali typu Onet, WP...
Odnośnie Twojej "wrodzonej złośliwości", to na ogólnie postawione pytanie skierowane do bliżej mi nie znanych" "ci wszyscy rwący się do pomocy", odpowiem: nie wiem. Nikt tu nie pisał o pojedynczych, a tym bardziej "wszystkich rwących się do pomocy".
Odpowiem za siebie - mam zabezpieczone 2 akumulatory. Akumulatory nie są najważniejszym elementem w czasie powodzi (pokazały to powodzie 1997, 2010).
SP5MOR pisze:
Raczej głębokie przekonanie, że gęba pełna frazesów, a akumulatora żadnego. Jak niemal zawsze w takich przypadkach. Niestety...
Raczej głębokie przekonanie, że gęba pełna frazesów, a akumulatora żadnego. Jak niemal zawsze w takich przypadkach. Niestety...
Tu już poziom Twojej złośliwości jest wg mnie mocno przesadzony i z góry zakłada, sugeruje czytającym, że tak jest.
Może takie masz doświadczenia i informacje... Niestety.
Moim zdaniem jest wielu Kolegów, którzy mają radia anteny i akumulatory oraz inne źródła zasilana (np. agregaty, fotowoltaika).
Dobrym przykładem jest w Twoim mieście słynna grupa MASR - mieli i mają pewnie nadal świetny sprzęt.
Akumulatory nie są najważniejszym elementem w czasie powodzi.
Pokazały to powodzie 1997, 2010... - najważniejsi są ludzie i dobra organizacja, współpraca.
73, Piotr SP8MRD ex SP6MRD, SP6KKE, SP6KGN, SP6KBR, nadal SP8POP, SP-22107-OP
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo