sp69764 pisze:
Problem istnieje. Ale!
Zdiagnozowane powody:
1. Starzenie się populacji krótkofalowców.
2. Ogólny spadek członków.
3. Działania promocyjne i edukacyjne na niskim poziomie.
4. Wzrost zainteresowań, tylko w niektórych regionach.
5. Wpływ nowych technologii.
Ja od kiedy mam do czynienia z krótkofalarstwem. To zawsze był podnoszony problem braku zainteresowania
radiokomunikacją amatorską.
Choć był okres eksplozji zainteresowania "Radiem Obywatelskim" Bez przesadnego zainteresowania ze strony
krótkofalowców.
Za obecny regres, obwinia się emisje cyfrowe.
I słusznie.
Choć te emisje, pomimo, że są takie łatwe do "ujarzmienia" Dla wielu są już mentalnie, nie do pokonania.
Powyższe, przedstawione w punktach, to odpowiedź "Pytii z Delf"
Ja osobiście uważam, że kluby, zostały zniżone do klęczek na glebie, z kilku powodów.
Jednymi z nich, to fora "dyskusyjne"
Portale społecznościowe, media społecznościowe.
Ostatni, gremialnie włączają się wszelkiego rodzaju "Podcasty Naukowe"
Nie wspomnę o innych, przyjaznych wszelkim hobbystom. Którzy ochraniają przed wszelkimi zagrożeniami fal,
promieniowań, nauki. I setki innych zagrożeń.
Stasiek vel Stanik
Problem istnieje. Ale!
Zdiagnozowane powody:
1. Starzenie się populacji krótkofalowców.
2. Ogólny spadek członków.
3. Działania promocyjne i edukacyjne na niskim poziomie.
4. Wzrost zainteresowań, tylko w niektórych regionach.
5. Wpływ nowych technologii.
Ja od kiedy mam do czynienia z krótkofalarstwem. To zawsze był podnoszony problem braku zainteresowania
radiokomunikacją amatorską.
Choć był okres eksplozji zainteresowania "Radiem Obywatelskim" Bez przesadnego zainteresowania ze strony
krótkofalowców.
Za obecny regres, obwinia się emisje cyfrowe.
I słusznie.
Choć te emisje, pomimo, że są takie łatwe do "ujarzmienia" Dla wielu są już mentalnie, nie do pokonania.
Powyższe, przedstawione w punktach, to odpowiedź "Pytii z Delf"
Ja osobiście uważam, że kluby, zostały zniżone do klęczek na glebie, z kilku powodów.
Jednymi z nich, to fora "dyskusyjne"
Portale społecznościowe, media społecznościowe.
Ostatni, gremialnie włączają się wszelkiego rodzaju "Podcasty Naukowe"
Nie wspomnę o innych, przyjaznych wszelkim hobbystom. Którzy ochraniają przed wszelkimi zagrożeniami fal,
promieniowań, nauki. I setki innych zagrożeń.
Stasiek vel Stanik
Nie do końca zgadzam się z kolegom, a mówię to na przykładzie mojego klubu SP9PKS w Mikołowie na śląsku. Wszystko zależy od tego co takie kluby mają do zaoferowania potencjalnym klubowiczom. Na naszych spotkaniach klubowych przygotowujemy młodych adeptów do egzaminu i to nie na zasadzie, że wałkujemy zassane pytania egzaminacyjne. Jest wiele akcji aktywności radiowych, spotkań plenerowych i innych atrakcji. Chętnie do nas zaglądają dzieci i dorośli ciekawi naszych doświadczeń radiowych. Obecnie mamy nawet jedną rodzinę z Wodzisławia, której kobieta w zaawansowanej ciąży stawała do egzaminu i zdała za pierwszym podejściem a teraz razem z mężem i szczęśliwie narodzonym dziecięciem co tydzień pokonują 60km aby dotrzeć na nasze spotkanie. Mamy wielu młodych ludzi porządnie wykształconych, jeden z nich pomimo, że dopiero poznaje niuanse dotyczące łączności i ich logowania, stworzył program logujący na podstawie naszych sugestii i upodobań. Tak kolego u nas dzieje się.
Nie polemizuj z głupcami, prędzej czy później sprowadzą Cię do swojego poziomu!