SamuelMorse pisze:
Primo - nikt tam się zakradać nie musiał, główny bohater tego żenującego przedstawienia był znokautowany wódżitsu że przelewał się przez próg.
Secundo - ja niczego nie insynuuje, jak Karol Modzelewski przeszedłem weekendowy kurs unikania pozwów, ale chciałbym zaznaczyć że przez tyle lat Burzenina nie było żadnego podobnego incydentu poza tym jednym, a pod imprezowa wiatka ludzie zostawiali nie takiej wartości rzeczy, a owe rano grzecznie czekały na właściciela.
SQ5AAG pisze:
Impreza impreza ale TRX powinien leżeć na trawniku i nikt nie powinien go tknąć. A co w dodatku zakraść się pod osłoną nocy do Stara odkręcić i wynieść. To dopiero.
Impreza impreza ale TRX powinien leżeć na trawniku i nikt nie powinien go tknąć. A co w dodatku zakraść się pod osłoną nocy do Stara odkręcić i wynieść. To dopiero.
Primo - nikt tam się zakradać nie musiał, główny bohater tego żenującego przedstawienia był znokautowany wódżitsu że przelewał się przez próg.
Secundo - ja niczego nie insynuuje, jak Karol Modzelewski przeszedłem weekendowy kurs unikania pozwów, ale chciałbym zaznaczyć że przez tyle lat Burzenina nie było żadnego podobnego incydentu poza tym jednym, a pod imprezowa wiatka ludzie zostawiali nie takiej wartości rzeczy, a owe rano grzecznie czekały na właściciela.
czy nie było żadnego podobnego incydentu ?
nie wiem nie byłem,
ale pamiętam jak sporo lat temu jeden
cwaniak uchlał młodzianków
albo jak niektórzy pisują,wychlał "im"wódę,
tak czy owak "siara"była,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))