Ja, podobnie jak Tomek NVX, zastanawiam się, czy nie lepiej zrobić przełącznik na przekaźnikach bistabilnych. Są one droższe, ale za to "prawie nigdy" nie są zasilane - podaje się tylko krótkie impulsy przełączające. W tym momencie zwykła skrętka 4-parowa wystarczy do sterowania, a i "sterownik" może być dziecinnie prosty.
Czy ktoś ma doświadczenia z przekaźnikami bistabilnymi w przełączniku?
Czy ktoś ma doświadczenia z przekaźnikami bistabilnymi w przełączniku?