HF1D pisze:
Heniu, a po co Ty chcesz zdawać ponowny egzamin w Polsce mając szwedzką licencję?
P.S. W moim pytaniu nie ma żadnej złosliwości. Chcesz mieć polską licencję to po prostu o nią wystąp.
SM0JHF pisze:
Szkoda. Ja nawet nie wiem gdzie mieści się UKE. Miałem wrażenie, że niektórzy krótkofalowcy w Polsce mają dobre relacje z Urzędem.
Chciałbym po prostu zdać egzamin i dołączyć do grona wybitnych polskich krótkofalowców.
Szkoda. Ja nawet nie wiem gdzie mieści się UKE. Miałem wrażenie, że niektórzy krótkofalowcy w Polsce mają dobre relacje z Urzędem.
Chciałbym po prostu zdać egzamin i dołączyć do grona wybitnych polskich krótkofalowców.
Heniu, a po co Ty chcesz zdawać ponowny egzamin w Polsce mając szwedzką licencję?
P.S. W moim pytaniu nie ma żadnej złosliwości. Chcesz mieć polską licencję to po prostu o nią wystąp.
Ja nie mam licencji szwedzkiej, bo w Szwecji nie ma licencji. Znak wywoławczy jest przyznawany dożywotnio przez organizację upoważnioną do tego przez Urząd.
Jest symboliczny egzamin i nie trzeba należeć do tej organizacji - www.ssa.se Ja nie należę od 40 lat.
Nie mogę wystąpić o zezwolenie w Polsce, bo nie ma podstawy. Trzeba zdać egzamin i otrzymać świadectwo.
Wystarczy czytać ze zrozumieniem.
Mam co prawda licencję amerykańską, ale ta za parę lat wygasa. Egzaminy zdawałem w Szwecji i w USA, ale to nie jest podstawą do wydania zezwolenia w Polsce.
Nawiasem, ten "nowszy" pakiet pytań egzaminacyjnych z UKE niewiele wspomina o SDR i DSP, a dziś chyba większość nowych urządzeń fabrycznych działa na tych zasadach.
Może przegapiłem, bo nie przejrzałem wszystkich pytań. "Nowi" krótkofalarze w SP nie muszą rozumieć jak działają te technologie? Nie dziwi potem to, że nie wiedzą jak je obsługiwać poprawnie.
Ja miałem wrażenie, że nawet wśród urzędników UKE są krótkofalowcy i mają wpływ na pytania egzaminacyjne.