
QTH:
Rybnik
Posty: 1941 #818007
|
Pozwolę sobie przytoczyć fragment opowieści Witka SP9MRO z Jego pobytu w Ameryce Południowej. Mówił (i pokazywał na zdjęciach) jak w tamtejszych centralach związków krótkofalarskich (CX i ZP) zalegają karty QSL i przysłowiowy pies z kulawą nogą nie interesuje się odbieraniem nadchodzących ze świata kartek. Wysyłanie własnych przez biuro też jest traktowane jako ostateczność. I nie są to ludzie ubodzy. Ot, ten wycinek ham spiritu mają w serdecznym poważaniu. Być może Ci wszyscy, którzy "wynajmują" takich managerów mają równie byle jakie podejście do wymiany kart jak owi Latynosi: ja mam managera a jak On już załatwia wymianę kart to jego sprawa, mnie to mało obchodzi. No i co mi zrobicie? No nic... _________________ Henryk SQ9MZ
________________________________________________________ "Nie można przecież wciąż być uprzejmym i towarzyskim. Po prostu nie można nadążyć." Włóczykij, Dolina Muminków. |