sp9eno pisze:
24 wypowiedzi.Hmm.
Chyba z niezrozumienia obecnego stanu świata.
Wypełniłem z ciekawości i co ciekawe nie zabolało.
Najlepiej było by nie komentować, ale mam chęć.
Pytania jak i zapewne temat pracy przeciętny suweren
może uznać za bezsensowne.
Tylko, ze osoba pisząca pracę może sobie wybrać temat
z kilku proponowanych lub też nie może tylko dostaje konkret.
Może ambitnie próbować zmienić promotora i mieć "pod górkę"
albo nawet "w plecy".
Trzeba mieć tego świadomość zanim się zacznie rzucać kamieniami.
Że jakość-poziom nie taki jak dawniej?
Mój projekt-praca sprzed 50 lat robiony "na obronę tytułu technika"
to prawie praca doktorska w porównaniu z połową prac inżynierskich obecnie.
Bynajmniej nie generalizuję, ale warto mieć do takich spraw dystans.
Nie wymądrzam się tylko pracując 50 lat w "fabryce produkującej inżynierów"
nawet jak się jest ślepym i głuchym to trudno tego i owego nie wiedzieć.
A wystarczy przecież być "CZŁOWIEKIEM DOBREJ WOLI" i pomóc
komuś nieznanemu ale proszącemu, uśmiechnąć się i mieć poczucie
bycia "Ludziem Dobrej Woli".
Albo olaniem tematu, oczywiście bez komentarza.
Można?
Wystarczy chcieć.
eno
A pamiętasz swoje zdanie z przed 25 lat, że to są dorośli ludzie i muszą się wykazać samodzielnością a obecność rodziców tylko pogarsza sprawę?
JAK
24 wypowiedzi.Hmm.
Chyba z niezrozumienia obecnego stanu świata.
Wypełniłem z ciekawości i co ciekawe nie zabolało.
Najlepiej było by nie komentować, ale mam chęć.
Pytania jak i zapewne temat pracy przeciętny suweren
może uznać za bezsensowne.
Tylko, ze osoba pisząca pracę może sobie wybrać temat
z kilku proponowanych lub też nie może tylko dostaje konkret.
Może ambitnie próbować zmienić promotora i mieć "pod górkę"
albo nawet "w plecy".
Trzeba mieć tego świadomość zanim się zacznie rzucać kamieniami.
Że jakość-poziom nie taki jak dawniej?
Mój projekt-praca sprzed 50 lat robiony "na obronę tytułu technika"
to prawie praca doktorska w porównaniu z połową prac inżynierskich obecnie.
Bynajmniej nie generalizuję, ale warto mieć do takich spraw dystans.
Nie wymądrzam się tylko pracując 50 lat w "fabryce produkującej inżynierów"
nawet jak się jest ślepym i głuchym to trudno tego i owego nie wiedzieć.
A wystarczy przecież być "CZŁOWIEKIEM DOBREJ WOLI" i pomóc
komuś nieznanemu ale proszącemu, uśmiechnąć się i mieć poczucie
bycia "Ludziem Dobrej Woli".
Albo olaniem tematu, oczywiście bez komentarza.
Można?
Wystarczy chcieć.
eno
A pamiętasz swoje zdanie z przed 25 lat, że to są dorośli ludzie i muszą się wykazać samodzielnością a obecność rodziców tylko pogarsza sprawę?
JAK
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)