Cóż Panie Andrzeju. Jeżeli członek odchodził, to był zwyczaj: goździk, klapa, uścisk prezesa. Może jakiś dyplom pamiątkowy lub symboliczna nagroda. Trawersując Lema gdybyś nie odchodził to byś nie wiedział z kim pracowałeś.
JAK
JAK
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)