Ech, mój pierwszy na UL1202... Obudowa a jakiegoś bakielitu i oklejona od środka papierkami po czekoladzie, wskaźnik z radia, podstawka od jakiejś lampy i cewki na podstawkach z potłuczonych lamp do niej pasujących. Ni choroby nie chciało mi działać.
Później zrobiłem generator w.cz., sprzęgałem luźno ceweczką z obwodem i na wyjściu strojonego obwodu mierzyłem sondą w.cz. napięcie. Szło jakoś zdjąć charakterystykę na piechotę.
Pozdrawiam, Rafał