sp7szn pisze:
Fotograf po zorientowaniu się, że nazwa już zaistniała poprosił o zgodę na jej użycie ostatniego "ojca chrzestnego" ŁOŚ-ia Marka UO i taką zgodę uzyskał przy mojej aprobacie. Fotograf pochodzi ze Słowikowa, to tak ok. 2km od łosiowiska i ma chyba prawo używać tej nazwy.
Fotograf po zorientowaniu się, że nazwa już zaistniała poprosił o zgodę na jej użycie ostatniego "ojca chrzestnego" ŁOŚ-ia Marka UO i taką zgodę uzyskał przy mojej aprobacie. Fotograf pochodzi ze Słowikowa, to tak ok. 2km od łosiowiska i ma chyba prawo używać tej nazwy.
Dzieki za wyjasnienie! ,)