
QTH:
Gliwice n/Kłodnicą
Posty: 2808 #8153330
|
sp9nrb pisze:
Tu koledzy poruszaliście problem organizacji i przy okazji kosztów. W jednym ze stowarzyszeń do którego należe nastąpiła rewolucja. Najpierw na bazie pokomunistycznej formy organizacji powstały koła terenowe, które stowarzyszały się aż do powstania cetrali i struktur wojewódzkich. Efekt - co najmniej 50% składki szło na utrzymanie VIP-ów w województwach i centrali. Korzyści z stowarzyszenia żadne. A później nowa rewolucja i urywamy się i tworzymy własne stowarzyszenie. Co się zmieniło? W korzyściach dla szeregowych członków składka spadła o połowę a inne świadczenia zostały tak jak poprzednio. A co do reprezentacji to wspólne oświadczenie prezesów terenowych ma taką samą moc prawną i znaczenie jak kiedyś miała wielka centrala. Warto pomyśleć o zmianie struktury organizacyjnej i czy dla realizacji celów ogólnych nie stworzyć federacji stowarzyszeń terenowych. W widoku wzrostu kosztów ich optymalizacja jest naprawdę ważna, żeby koszty utrzymania zbyt rozbudowanej dyrekcji nie rozwaliły całego ruchu krótkofalarskiego.
JAK
Jeżeli pominiemy specyfikę /Biuro QSL/ to Twoje rozumowanie jest OK. Jeżeli te specyfikę uwzględnimy, to rozumowanie "bierze w łeb".
_________________ https://www.facebook.com/PZK-Gliwice-190266837719326 http://sp9pdf.polsl.pl/ Przed dodawaniem komentarzy, uprzejmie proszę o przeczytanie moich wpisów ze zrozumieniem.
Nawet jeżeli się to komuś nie podoba to w moich postach jest napisane tylko to co jest napisane, a nie to co się komuś wydaje, że jest napisane./J.N./ nie przejawia żadnej aktywności w PZK,nic nie robi i nigdy nic dla PZK nie zrobił, notoryczny krytykant władz PZK i fan nieporadnego janczara z Turka, SLU Jurka. |