ale tutaj nie powinno być (raczej)zdziwienia,
raczej ktoś kto ma wybujałe "ego" myśli że powinno być inaczej,
po prostu jest dużo bardziej prawdopodobne że gołębie ob,,,,,,ą anteny ,auta,
tarasy,i.t.d,niż jakiś gołąb rozpierniczy się w locie o antenę czy Trx,
podobnie jeśli chodzi o "hodowców"rybek,
bez wątpienia jest ich "milion" wiecej jak hamsiaków,
nie bardzo wiem czemu tu się dziwić,
raczej ktoś kto ma wybujałe "ego" myśli że powinno być inaczej,
po prostu jest dużo bardziej prawdopodobne że gołębie ob,,,,,,ą anteny ,auta,
tarasy,i.t.d,niż jakiś gołąb rozpierniczy się w locie o antenę czy Trx,
podobnie jeśli chodzi o "hodowców"rybek,
bez wątpienia jest ich "milion" wiecej jak hamsiaków,
nie bardzo wiem czemu tu się dziwić,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))