SamuelMorse pisze:
Nie wyobrażam sobie już kupna wadia bez waterfall, bez możliwości rejestracji łączności wprost na kartę SD, bez wbudowanego interfejsu audio. To wszystko powoduje że minimalizuje się ilość bałaganu w okablowaniu, dodatkowych pudełek i pudełeczek. Wygoda rośnie niewspółmiernie, a człowiek to wygodne i leniwe zwierzę. Jest coraz więcej takich urządzeń w dość przystępnych cenach.
Nie wyobrażam sobie już kupna wadia bez waterfall, bez możliwości rejestracji łączności wprost na kartę SD, bez wbudowanego interfejsu audio. To wszystko powoduje że minimalizuje się ilość bałaganu w okablowaniu, dodatkowych pudełek i pudełeczek. Wygoda rośnie niewspółmiernie, a człowiek to wygodne i leniwe zwierzę. Jest coraz więcej takich urządzeń w dość przystępnych cenach.
Otóż to. Wodospad jest dla mnie jednym z najlepszych wynalazków ostatnich lat. Ciężko już się bez niego pracuje, gdy człowiek się przyzwyczai. Podobnie, jak i podłączenie do komputera jednym kabelkiem USB. Ja też przyzwyczaiłem się do dwóch odbiorników - jeden słucha dx-a na FT8, na drugim pracuję na SSB. Nie bez znaczenia jest też opcja remote, coraz popularniejsza w środowisku.
Ze swojej strony dodam, że przerobiłem wiele radiostacji, starszych i nowych, ale dopiero przy IC-7610 stwierdziłem, że to radio zostanie ze mną do końca (jego lub mojego). Nowoczesne, ergonomiczne, o dobrych parametrach. Ma wszystko, czego potrzebuję, a ewentualne braki i mankamentu to drobnica bez większego znaczenia.
Juliet/Echo/Bravo/Alpha/Charlie Papa/India/Sierra