canis_lupus pisze:
Szkoda, że własnie tacy ludzie wystawiają świadectwo całkiem fajnej skądinąd imprezie.
Szkoda, że własnie tacy ludzie wystawiają świadectwo całkiem fajnej skądinąd imprezie.
ale którzy "ludzie" ?
i czym się różni Łoś o Burzenina ?(ponoć także calkiem fajna skądinąd impreza)
nie byłem "ani tu ani tu",
ale na przestrzeni lat i tego co tu się pisze to "popijają"
tu i tam ,(osobiście nie widzę nic nie normalnego w "tych" miejscach"
wiec może ktoś napisze ,
komu nie pasi picie piwa na Łoś-u a w Burzeninie jest cool ?,
no chyba że organizatorzy Burzenina wychodzą z założenia że u nich
to "Bułkę przez bibułkę a h,,,,,,, całą łapą",
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))