SP8TDX,
Przykład z tablicami rejestracyjnymi dowodzi jak jesteś zasklepiony w zaścianku.
Znam przynajmniej 3 europejskie kraje w których tablica rejestracyjna na samochodzie oznacza dokładnie NIC.
Przepraszam, oznacza że to ten właśnie samochód bo jest przydzielana w momencie wyprodukowania lub sprowadzenia samochodu i do dnia złomowania pozostaje przypisana do tego konkretnego pojazdu.
I wiesz co? Te państwa nie mają problemu i nie zmieniają co chwilę systemu oznakowania.
Zapomniałbym. Taki system był brany pod uwagę w Polsce przy ostatniej zmianie oznakowania.
Wracając do meritum.
Pokaż mi akt prawny sankcjonujący istnienie okręgów lub chociażby przypisujący konkretną cyfrę w znaku do lokalizacji.
Jeżeli znajdziesz i pokażesz że jest to publicznie przyznam Ci rację.
Dla ułatwienia, biała czy niebieska broszurka którą dostawał kiedyś każdy krótkofalowiec do licencji nie jest żadnym aktem prawnym.
Ciekawe czy wiesz w którym roku po raz pierwszy w ogóle uregulowano sprawę przydzielania znaków.
A to że nie jestem czemuś przeciwny nie oznacza, że mam być czyimś klakierem.
Ja też lubię czasami zgadywać po tablicy skąd jest dany samochód. Mieszkając w Szwecji miałem z tym problem. Zapytałem znajomego policjanta i udzielił mi odpowiedzi, którą zamieściłem powyżej. Numer rejestracyjny jest tylko identyfikatorem danego samochodu.
Przykład z tablicami rejestracyjnymi dowodzi jak jesteś zasklepiony w zaścianku.
Znam przynajmniej 3 europejskie kraje w których tablica rejestracyjna na samochodzie oznacza dokładnie NIC.
Przepraszam, oznacza że to ten właśnie samochód bo jest przydzielana w momencie wyprodukowania lub sprowadzenia samochodu i do dnia złomowania pozostaje przypisana do tego konkretnego pojazdu.
I wiesz co? Te państwa nie mają problemu i nie zmieniają co chwilę systemu oznakowania.
Zapomniałbym. Taki system był brany pod uwagę w Polsce przy ostatniej zmianie oznakowania.
Wracając do meritum.
Pokaż mi akt prawny sankcjonujący istnienie okręgów lub chociażby przypisujący konkretną cyfrę w znaku do lokalizacji.
Jeżeli znajdziesz i pokażesz że jest to publicznie przyznam Ci rację.
Dla ułatwienia, biała czy niebieska broszurka którą dostawał kiedyś każdy krótkofalowiec do licencji nie jest żadnym aktem prawnym.
Ciekawe czy wiesz w którym roku po raz pierwszy w ogóle uregulowano sprawę przydzielania znaków.
A to że nie jestem czemuś przeciwny nie oznacza, że mam być czyimś klakierem.
Ja też lubię czasami zgadywać po tablicy skąd jest dany samochód. Mieszkając w Szwecji miałem z tym problem. Zapytałem znajomego policjanta i udzielił mi odpowiedzi, którą zamieściłem powyżej. Numer rejestracyjny jest tylko identyfikatorem danego samochodu.
Pozdrawiam
Jurek
SP1JPQ & HF1D
Jurek
SP1JPQ & HF1D