antek pisze:
To chyba nie ma sensu, z tego co pamiętam to dokładność była taka sobie, jedyne co było fajne to pomiar upływności przy wysokich napięciach.
Obsługa to porażka bo trzeba było długo czekać na gotowość, no i mały to on nie był.
Za stosunkowo niewielkie pieniądze można kupić teraz przyrząd o klasę lepszy i pracujący w szerszym zakresie częstotliwości co ma znaczenie przy pomiarze kąta stratności.
SQ9JXT pisze:
Obsługa nie problem. Przede wszystkim trzeba go naprawić i sprawdzić jego działanie.
Raczej bez instrukcji i schematu się nie obejdzie. Jest to twór lampowo-tranzystorowy. Wszystko co się dało sprawdziłem i wygląd, że jest ok ale nie działa prawidłowo.
Liczę, że ktoś ma taką instrukcję i się podzieli.
Pozdrawiam!
antek pisze:
Coś konkretnie Cię interesuje czy ogólnie? Z 20 lat temu mieliśmy taki mostek i może coś pamiętam z jego obsługi... pytaj zobaczymy.
Coś konkretnie Cię interesuje czy ogólnie? Z 20 lat temu mieliśmy taki mostek i może coś pamiętam z jego obsługi... pytaj zobaczymy.
Obsługa nie problem. Przede wszystkim trzeba go naprawić i sprawdzić jego działanie.
Raczej bez instrukcji i schematu się nie obejdzie. Jest to twór lampowo-tranzystorowy. Wszystko co się dało sprawdziłem i wygląd, że jest ok ale nie działa prawidłowo.
Liczę, że ktoś ma taką instrukcję i się podzieli.
Pozdrawiam!
To chyba nie ma sensu, z tego co pamiętam to dokładność była taka sobie, jedyne co było fajne to pomiar upływności przy wysokich napięciach.
Obsługa to porażka bo trzeba było długo czekać na gotowość, no i mały to on nie był.
Za stosunkowo niewielkie pieniądze można kupić teraz przyrząd o klasę lepszy i pracujący w szerszym zakresie częstotliwości co ma znaczenie przy pomiarze kąta stratności.
Oczywiście, że nie ma sensu do pomiaru pojemności! Ja mam mostków cyfrowych kilka. Jednak przydałaby się funkcja pomiaru upływności w zakresie uA/mA dla napięć do 600 V. Niestety nie działa. O dziwo, nie jest to aż tak duże urządzenie. Front panel mniejszy niż kartka A4 będzie.