Piotrek76 pisze:
Zdaję sobie z tego sprawę. Jednak w przypadku zwykłego konsumenta i przeciętnego nadawcy, nie ma to absolutnie żadnego znaczenia w normalnych warunkach. Na stacjach benzynowych też może zabraknąć paliwa, ale mimo wszystko nie jest to argument za powszechnym używaniem koni.
sp9nrb pisze:
Tylko co będziesz słuchał jak ci wtyczkę od internetu wyjmą lub internetu we wtyczce zabraknie? Pamiętaj też, że po drodze jest wiele serwerów które też potrzebują prądu a jak będą chodzić to tylko dla ludzików w mundurach.
A radio nawet na panelach słonecznych z lampek ogrodowych pójdzie.
Internet wytną, satelity wytną, UKF też wytną ale zagranicznych stacji radiowych a zwłaszcza Głosu Chin nie wytną.
Tylko co będziesz słuchał jak ci wtyczkę od internetu wyjmą lub internetu we wtyczce zabraknie? Pamiętaj też, że po drodze jest wiele serwerów które też potrzebują prądu a jak będą chodzić to tylko dla ludzików w mundurach.
A radio nawet na panelach słonecznych z lampek ogrodowych pójdzie.
Internet wytną, satelity wytną, UKF też wytną ale zagranicznych stacji radiowych a zwłaszcza Głosu Chin nie wytną.
Zdaję sobie z tego sprawę. Jednak w przypadku zwykłego konsumenta i przeciętnego nadawcy, nie ma to absolutnie żadnego znaczenia w normalnych warunkach. Na stacjach benzynowych też może zabraknąć paliwa, ale mimo wszystko nie jest to argument za powszechnym używaniem koni.
Nie wiem jak w nowoczesnych dystrybutorach ale w starszych była ręczna pompa. Co do koni to by było dość dobre rozwiązanie tylko brak pogłowia koni a do odtworzenie pogłowia to potrzeba kilka lat. No i druga wada konia, konia nie można "wyłączyć" tak jak traktor czy samochód. Zresztą brak prądu ponad 6 godzin cofa nas do średniowiecza. To traci się sens wszelkich elektronicznych cudów.
JAK
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)