sp5iou pisze:
Niestety te zasilacze serwerowe tak mają. U mnie to zjawisko występuje przy dwóch nowoczesnych radiach Yaesu i nawet trzecim nieco starszym.
Kondensator równoległy 10000uF trochę pomaga, ale nie do końca. Moje dwa nowoczesne Yaesu mają duży prąd rozruchowy przez krótki okres i nawet w 60A zasilaczach odpala zabezpieczenie przeciwzwarciowe. Pomaga wydłużenie i pocienienie przewodów zasilających radio.
Nie wiem jak w tych zasilaczach można spowolnić działanie zabezpieczenia przeciwzwarciowego. Pewnie gdzieś dołożyć kondensator, ale z braku dokumentacji nie wiadomo gdzie. Mam 3 takie zasilacze i każdy ma ten problem.
To samo dzieje się z układach zabezpieczających baterie litowe. Też 60A i też potrafi odpalać zabezpieczenie jak są krótkie kable zasilające.
Może na jakimś power mosfet o małej rezystancji zrobić układzik włączający rezystor choćby 100 mili ohm na krótką chwilę przy piku prądu pobieranego, ale chyba lepiej dobrać się do zasilacza.
Niestety te zasilacze serwerowe tak mają. U mnie to zjawisko występuje przy dwóch nowoczesnych radiach Yaesu i nawet trzecim nieco starszym.
Kondensator równoległy 10000uF trochę pomaga, ale nie do końca. Moje dwa nowoczesne Yaesu mają duży prąd rozruchowy przez krótki okres i nawet w 60A zasilaczach odpala zabezpieczenie przeciwzwarciowe. Pomaga wydłużenie i pocienienie przewodów zasilających radio.
Nie wiem jak w tych zasilaczach można spowolnić działanie zabezpieczenia przeciwzwarciowego. Pewnie gdzieś dołożyć kondensator, ale z braku dokumentacji nie wiadomo gdzie. Mam 3 takie zasilacze i każdy ma ten problem.
To samo dzieje się z układach zabezpieczających baterie litowe. Też 60A i też potrafi odpalać zabezpieczenie jak są krótkie kable zasilające.
Może na jakimś power mosfet o małej rezystancji zrobić układzik włączający rezystor choćby 100 mili ohm na krótką chwilę przy piku prądu pobieranego, ale chyba lepiej dobrać się do zasilacza.
A weź może oscyloskop i pokaż ten 60A pik rozruchowy? Co Ty w tym radiu masz wielkie trafo czy jak?