SP9GR pisze:
Tak to już niestety jest z amatorską twórczością - również w temacie software. Nie ma żadnej organizacji, która by ustalała i pilnowała jakichkolwiek standardów oprogramowania amatorskiego!
SP9OP pisze:
Swoją drogą, ktoś kto projektował ten format to chybna nie do końca ogarniał rzeczywistość, ale starał się jak mógł.
Swoją drogą, ktoś kto projektował ten format to chybna nie do końca ogarniał rzeczywistość, ale starał się jak mógł.
Tak to już niestety jest z amatorską twórczością - również w temacie software. Nie ma żadnej organizacji, która by ustalała i pilnowała jakichkolwiek standardów oprogramowania amatorskiego!
Zdecydowanie, krótkofalarski software to się nadaje na swoją własną wystawę sztuki bynajmniej nie nowoczesnej, w jakimś muzeum kiczu, gdzieś obok oprogramowania z ZUSu jeśli nie lepiej. W związku z tematem ostatnio robię test wszelkiej maści loggerów i mam jedynie same "bardzo gorące" uczucia wobec ich projektantów.
SP9GR pisze:
Tak więc tworząc uniwersalny parser do logów trzeba uwzględnić nie tylko to co zostało zaakceptowane przez większość twórców soft-u amatorskiego i nieograniczoną pomysłowość przy logowaniu "bzdetów" przez użytkowników ale również uwzględniać różnorodność pól generowanych przez poszczególne aplikacje podczas zapisu logu oraz rozpoznawane ich podczas ładowania z pliku do oprogramowania. Bywa niekiedy, że wysyłający log dokonuje zmian treści poza programem logujący np. edytorem tekstowym (edytor przyjmuje każdy tekst) co może prowadzić do kolejnych błędnych zapisów.
Tak było i będzie. Nic tu nie jest 'constans' - trzeba sobie radzić z nietypowymi, nieprzewidywalnymi sytuacjami.
Tak więc tworząc uniwersalny parser do logów trzeba uwzględnić nie tylko to co zostało zaakceptowane przez większość twórców soft-u amatorskiego i nieograniczoną pomysłowość przy logowaniu "bzdetów" przez użytkowników ale również uwzględniać różnorodność pól generowanych przez poszczególne aplikacje podczas zapisu logu oraz rozpoznawane ich podczas ładowania z pliku do oprogramowania. Bywa niekiedy, że wysyłający log dokonuje zmian treści poza programem logujący np. edytorem tekstowym (edytor przyjmuje każdy tekst) co może prowadzić do kolejnych błędnych zapisów.
Tak było i będzie. Nic tu nie jest 'constans' - trzeba sobie radzić z nietypowymi, nieprzewidywalnymi sytuacjami.
Tak właściwie to zwisa mi to i powiewa. Robię głównie pod specyfikację i koniec, bez powielania patologii i quirków, bo Staszek chce sobie zaimportować log z programu co go pod MS-DOS jeszcze używał w 1992. I tak głównym założeniem jest, że albo ktoś będzie importował log z nowożytnego softu i to niewielki, albo z logbooków online, a w większości przypadków ma zakładać nowy. Logger jest przewidziany na mały wolumen, pracę w jednym okienku (szczególnie, że ma chodzić na małym ekraniku takiego fajnego mikrokomputerka który specjalnie do radia sobie ogarnąłem), bez wodotrysków i komunikacji z ekspresem do kawy czy herbaty po XMLRPC. Chociaż pewnie trochę ciekawostek się znajdzie, ale tak by kolega z osiedla obok który komputer niespecjalnie umie obsługiwać i działa na logbooku papierowym mógł z tego skorzystać i mieć trochę zabawy. Szczególnie, że chce się przerzucić, ale jak odpalaliśmy różne softy do logowania to wszystkie są przytłaczające i przesadnie skomplikowane dla zwykłego amatora łączności nie w zawodach.
145.525, 145.600, 446.15625, 27.260...
IC-7300, TM-D710GE, TH-D72...
IC-7300, TM-D710GE, TH-D72...