sp8mrd pisze:
A jednak Niemcy zremisowali z Hiszpanią 1:1 i wszystkie drużyny mają nadal szanse na wyście z grupy.
Przykro mi Imienniku, ale tym razem nie zgodzę się z Tobą. Niczego nie odwracam ogonem.
Dodał to chętnie i pewny siebie zasugerował Kodeks Karny.
A skąd u Ciebie ta pewność, że PZK (czyli kto?) ma przeprosić canisa? I za jakie kłamstwo?
Ktoś z PZK kłamie?
Tak przy okazji to teraz Ty używasz odważnie wielki słów o honorze, co jest wg mnie przynajmniej nadużyciem i insynuacją...
Z cała resztą odnośnie art. 212 KK zgadzam się. Dlatego uważam, że warto, aby obie strony dobrze przemyślały ciąg dalszych działań.
I na koniec refleksja: co to wszystko ma wspólnego z prawdziwym krótkofalarstwem? Co Internet robi z ludźmi?
Ci sami ludzie podczas łączności na pasmach i zwykle także w kontaktach bezpośrednich na żywo, są wobec siebie życzliwi, radośni... koleżeńscy,
a w Internecie gwiazdorzą, trollują, obrażają, pomawiają - po jakiego ciorta?


Dobrej nocy wszystkim życzę i miłego tygodnia.
A jednak Niemcy zremisowali z Hiszpanią 1:1 i wszystkie drużyny mają nadal szanse na wyście z grupy.
Piotrek76 pisze:
Nie odwracaj kota ogonem. Nikt nie pisze o prywatnych komunikatorach Canisa. Pani Radca pisze o "komunikatorach używanych przez Pana (...)" (nie o komunikatorach będących własnością Canisa), a Canis pisze o "prywatnych kanałach w komunikatorach" (też nie ma mowy o prywatnych komunikatorach).
sp8mrd pisze:
Masz Piotrze racje, że dla nas użycie słowa komunikator nie kojarzy się wprost z forum.
Wie o tym też canis, a mim tego sugeruje co innego udając, że nie wie o co chodzi i zadufany w sobie pisze:
"nieuprawniony dostęp do prywatnej korespondencji".
Wiadomo, że nie o "prywatny komunikator" canisa chodzi.
Masz Piotrze racje, że dla nas użycie słowa komunikator nie kojarzy się wprost z forum.
Wie o tym też canis, a mim tego sugeruje co innego udając, że nie wie o co chodzi i zadufany w sobie pisze:
"nieuprawniony dostęp do prywatnej korespondencji".
Wiadomo, że nie o "prywatny komunikator" canisa chodzi.
canis_lupus pisze:
A jak Ci wskażę palcem - nieodpowiadanie na zapytania w trybie dostępu do informacji publicznej, oraz z poważniejszych już przewinień - niedostarczenie skargi do sądu?
Edit: dodam jeszcze chętnie nieuprawniony dostęp do prywatnej korespondencji. A to już Kodeks Karny...
A jak Ci wskażę palcem - nieodpowiadanie na zapytania w trybie dostępu do informacji publicznej, oraz z poważniejszych już przewinień - niedostarczenie skargi do sądu?
Edit: dodam jeszcze chętnie nieuprawniony dostęp do prywatnej korespondencji. A to już Kodeks Karny...
Piotrek76 pisze:
Owszem, PZK mogłoby przeprosić Canisa (i kilku innych) za nazwanie go kłamcą (bo tym jest niezasadne oskarżenie z art 212 KK), ale odpowiednie osoby w PZK nie mają wystarczających zdolności honorowych aby powiedzieć "przepraszamy, chcieliśmy Cię postraszyć, abyś się zamknął, nie wyszło", więc... sprawa pewnie zakończy się w sądzie. Paradoks art 212 KK polega na tym, że jeśli nie udowodnisz, że zostałeś pomówiony, to automatycznie sam jesteś winny pomówienia (i przy okazji to jest otwarta droga do powództwa cywilnego).
sp8mrd pisze:
czy strony chcą się spotkać w sądzie, czy wystarczy załatwić temat jednym zdaniem:
Przepraszam za...
czy strony chcą się spotkać w sądzie, czy wystarczy załatwić temat jednym zdaniem:
Przepraszam za...
A skąd u Ciebie ta pewność, że PZK (czyli kto?) ma przeprosić canisa? I za jakie kłamstwo?
Ktoś z PZK kłamie?
Tak przy okazji to teraz Ty używasz odważnie wielki słów o honorze, co jest wg mnie przynajmniej nadużyciem i insynuacją...
Z cała resztą odnośnie art. 212 KK zgadzam się. Dlatego uważam, że warto, aby obie strony dobrze przemyślały ciąg dalszych działań.
I na koniec refleksja: co to wszystko ma wspólnego z prawdziwym krótkofalarstwem? Co Internet robi z ludźmi?
Ci sami ludzie podczas łączności na pasmach i zwykle także w kontaktach bezpośrednich na żywo, są wobec siebie życzliwi, radośni... koleżeńscy,
a w Internecie gwiazdorzą, trollują, obrażają, pomawiają - po jakiego ciorta?
Dobrej nocy wszystkim życzę i miłego tygodnia.
Trochę przeszarżowałeś. Prezes, dyrektor, kierownik, odpowiada za całokształt działalności. I zawsze można jemu zarzucić współudział lub brak nadzoru.
JAK
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)