HF1D pisze:
Ja to się nawet pani radczyni nie dziwię.
Przychodzi do kancelarii analfabeta prawny z pieniędzmi (nieważne, że z nieswoimi).
Chce je koniecznie wydać. Nieważne że sprawa nie do wygrania.
Papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie. Pismo się załatwia "kopiuj - wklej". Korespondencja seryna w Wordzie też opanowana, koperty drukują się same.
Czasu pochłonie niewiele, wydatki niewielkie. Na pocztę pójdzie asystentka. A może nawet klient sam odbierze pisma, pokopertuje i wyśle?
A co w zamian?
Oplata za pismo od sztuki.
W perspektywie wpływy za złożenie pozwów, za zastępstwa procesowe. A posiedzeń może być dużo to wpływy rosną.
Tak można żyć do samego końca. PZK, albo kancelarii.
canis_lupus pisze:
ciekawe czy PZK świadomie wysłało te papierki do mniejszej liczby osób niż 10...
ciekawe czy PZK świadomie wysłało te papierki do mniejszej liczby osób niż 10...
Ja to się nawet pani radczyni nie dziwię.
Przychodzi do kancelarii analfabeta prawny z pieniędzmi (nieważne, że z nieswoimi).
Chce je koniecznie wydać. Nieważne że sprawa nie do wygrania.
Papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie. Pismo się załatwia "kopiuj - wklej". Korespondencja seryna w Wordzie też opanowana, koperty drukują się same.
Czasu pochłonie niewiele, wydatki niewielkie. Na pocztę pójdzie asystentka. A może nawet klient sam odbierze pisma, pokopertuje i wyśle?
A co w zamian?
Oplata za pismo od sztuki.
W perspektywie wpływy za złożenie pozwów, za zastępstwa procesowe. A posiedzeń może być dużo to wpływy rosną.
Tak można żyć do samego końca. PZK, albo kancelarii.
Mógłbyś rację, gdyby zrobiła to poprawnie, zgodnie z prawem.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".