Nie jestem pewien o czym dokładnie jest dyskusja: czy jesteśmy przygotowani na kataklizm w temacie krótkofalarskim - czy jesteśmy przygotowani w ogóle?
Jeżeli chodzi o pierwszą możliwość, czyli zapewnienie łączności z wykorzystaniem sprzętu amatorskiego - to uważam że tak. Każdy posiadający radio ręczne, a w szczególności ci, co mają własną antenę na budynku i radio stacjonarne będą mogli nawiązywać łączności. Ogromna większość tego sprzętu będzie działać na akumulatorze wymontowanym z samochodu.
Jeżeli rozmawiamy o przetrwaniu w katakliźmie w ogóle - to jest to zupełnie inny zakres niż krótkofalarstwo. Łączność będzie mniej lub bardziej istotna, jednak pojawi się sporo innych, dużo ważniejszych problemów. I wtedy trzeba będzie się zastanowić czy akumulator od auta wykorzystać do uruchomienia radia - czy do czegoś zupełnie innego. A także czy go w ogóle mamy, czy wystarczy jeden, jak długo wytrzyma, jak go naładować i czy go nam ktoś nie ukradnie - może nawet z użyciem brutalnej przemocy.
Ale to raczej temat na jakieś forum "preperskie" niż na krótkofalarskie.
Jeżeli chodzi o pierwszą możliwość, czyli zapewnienie łączności z wykorzystaniem sprzętu amatorskiego - to uważam że tak. Każdy posiadający radio ręczne, a w szczególności ci, co mają własną antenę na budynku i radio stacjonarne będą mogli nawiązywać łączności. Ogromna większość tego sprzętu będzie działać na akumulatorze wymontowanym z samochodu.
Jeżeli rozmawiamy o przetrwaniu w katakliźmie w ogóle - to jest to zupełnie inny zakres niż krótkofalarstwo. Łączność będzie mniej lub bardziej istotna, jednak pojawi się sporo innych, dużo ważniejszych problemów. I wtedy trzeba będzie się zastanowić czy akumulator od auta wykorzystać do uruchomienia radia - czy do czegoś zupełnie innego. A także czy go w ogóle mamy, czy wystarczy jeden, jak długo wytrzyma, jak go naładować i czy go nam ktoś nie ukradnie - może nawet z użyciem brutalnej przemocy.
Ale to raczej temat na jakieś forum "preperskie" niż na krótkofalarskie.
Pozdrawiam
Marek
SP7LND
Marek
SP7LND