Pytanie - po co kupować ubezpieczenie NNW. Przecież to koszty, sianie paniki, po co to komu. No i przecież szansa jest znikoma.
Teraz rękę do góry, czy komuś lub komuś z rodziny się przydało.
Jak będzie blackout to owszem w dupie będę miał pogaduchy na lokalnym przemienniku. Chyba że ktoś w okolicy ciężko zachoruje. Albo trzeba będzie uzgodnić kto ma leki. A tu samochód niezatankowany. Na szczęście taczki w ogródku mam. Będzie dobrze
Teraz rękę do góry, czy komuś lub komuś z rodziny się przydało.
Jak będzie blackout to owszem w dupie będę miał pogaduchy na lokalnym przemienniku. Chyba że ktoś w okolicy ciężko zachoruje. Albo trzeba będzie uzgodnić kto ma leki. A tu samochód niezatankowany. Na szczęście taczki w ogródku mam. Będzie dobrze
Karol SQ5KVS