Podchodzi do mnie żul na parkingu i mówi: "Kierowniku, czy może mi Pan pożyczyć 2 zł?" Ja mu odpowiadam: Dobrze słyszałem? Pożyczyć? Jeżeli tak to kiedy mi oddasz?. Żul zgłupiał na moje pytanie - choć było zasadne: Eeee,eeee. No jak będę miał. Więc mu odpowiedziałem: Czyli nigdy mi nie oddasz. Zatem jedyne co mogę zrobić to dać ci te dwa złote i nie będziesz musiał mi oddawać.
No pięknie dziękuję, no bardzo dziękuję. Pomodlę się za Pana. srete, tete.
Z tego morał taki, jak komuś bliżej nieznanemu pożycza się pieniądze to należy się nastawić na to, żeby już nie oczekiwać ich zwrotu.
No pięknie dziękuję, no bardzo dziękuję. Pomodlę się za Pana. srete, tete.
Z tego morał taki, jak komuś bliżej nieznanemu pożycza się pieniądze to należy się nastawić na to, żeby już nie oczekiwać ich zwrotu.