canis_lupus pisze:
Akurat czepiacie się rzeczy całkowicie nieistotnej w tym kontekście.
VSS pisze:
no trzeba przyznać, że napierdalania w bębenek było co niemiara
SamuelMorse pisze:
Lecz już picie wódy i walenie w bębenek pod wiatą ku uciesze gawiedzi dokąd zwiał jakoś bardziej mu pasowało.
Lecz już picie wódy i walenie w bębenek pod wiatą ku uciesze gawiedzi dokąd zwiał jakoś bardziej mu pasowało.
no trzeba przyznać, że napierdalania w bębenek było co niemiara
Akurat czepiacie się rzeczy całkowicie nieistotnej w tym kontekście.
Dokładnie - po godzinach każdy może czas spędzać jak mu pasuje. Pośpiewał powalił w bębenek i bardzo dobrze na tym polega integracja ze środowiskiem. A jak się komuś nie podobało to mógł iść wcześniej spać. I też nikt nie powinien wyzywać go od ponuraków i nie umiejących się bawić z innymi.