sp6ryd pisze:
Pytałeś o faktury, a mowa jest o umowach więc może coś nie zatrybili. Poza tym jeśli faktury mają w systemie elektronicznym (a prawdopodobnie już muszą) to nie mogą zasłaniać się kosztem. Inna sprawa umowy, ale musiałoby ich być naprawdę dużo i wielostronicowe by jakiś koszt powstał. Dostęp do umów i faktur należy ewidentnie do normalnego funkcjonowania podmiotu zobowiązanego, gdyż na podstawie tych dokumentów / zgodnie z nimi wydawane są środki. Powoływanie się na poufność umów z osobami fizycznymi jest również wątpliwe. Kontrola wydatkowania publicznych środków w takim wypadku winna głównie opierać się na tym do kogo i za co trafiają te środki.
Nie powinno się także pobierać, co do zasady, dodatkowych opłat za informacje znajdujące się w zasobach elektronicznych podmiotu zobowiązanego
Pytałeś o faktury, a mowa jest o umowach więc może coś nie zatrybili. Poza tym jeśli faktury mają w systemie elektronicznym (a prawdopodobnie już muszą) to nie mogą zasłaniać się kosztem. Inna sprawa umowy, ale musiałoby ich być naprawdę dużo i wielostronicowe by jakiś koszt powstał. Dostęp do umów i faktur należy ewidentnie do normalnego funkcjonowania podmiotu zobowiązanego, gdyż na podstawie tych dokumentów / zgodnie z nimi wydawane są środki. Powoływanie się na poufność umów z osobami fizycznymi jest również wątpliwe. Kontrola wydatkowania publicznych środków w takim wypadku winna głównie opierać się na tym do kogo i za co trafiają te środki.
Nie powinno się także pobierać, co do zasady, dodatkowych opłat za informacje znajdujące się w zasobach elektronicznych podmiotu zobowiązanego
Dokładnie tak.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".