CircuitChaos pisze:
Problem polega na tym, że PZK nie jest prywatną, założoną przez kolegów dla kolegów grupą wzajemnej adoracji, tylko organizacją, która reprezentuje polskich krótkofalowców (wszystkich) na świecie.
Problem polega na tym, że PZK nie jest prywatną, założoną przez kolegów dla kolegów grupą wzajemnej adoracji, tylko organizacją, która reprezentuje polskich krótkofalowców (wszystkich) na świecie.
no właśnie* - dzięki za ten wpis !
a koledze "Time Division X'ray" który, prawdopodobnie tkwi w wielkim błędzie i szukałby ewentualnie dowodów na poparcie swojego stanowiska, polecam lekturę statutu.