sp9eno pisze:
,,,,,,,,,,,,
Więc ten doświadczony to nie schlał, tylko "ochlał".
Zwierzenia były obopólne.
Noc była ciepła, a ja siedziałem na ławce max 10m od miejsca spożywania.
W nocy głos w lesie niesie a stoperów nie miałem.
I nie krzynkę wódki , tylko butelkę.
Nie przyniósł, tylko wywąchał i się dosiadł na sępa.
,,,,,,,,,,,
,,,,,,,,,,,,
Więc ten doświadczony to nie schlał, tylko "ochlał".
Zwierzenia były obopólne.
Noc była ciepła, a ja siedziałem na ławce max 10m od miejsca spożywania.
W nocy głos w lesie niesie a stoperów nie miałem.
I nie krzynkę wódki , tylko butelkę.
Nie przyniósł, tylko wywąchał i się dosiadł na sępa.
,,,,,,,,,,,
ja pitolę co za czasy,
co za ludzie,
to mówisz że starczyła
"butelka wódki"
na kilku młodzianków i jednego ochleja ?
tym bardziej "trza"
uważać z kim się pije,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))