MRN:"Piszesz o koleżeństwie... To samo "koleżeństwo" - jako pojęcie - nakazywało mi w trakcie zbiórek publicznych w Burzeninie wręcz przesadzać z transparentnością. Po to, żeby komuś przez głowę nie przeszło, że coś mogło stać się nieuczciwie. Po to były komisje, dokumenty, nadmiarowi świadkowie - formalnie niepotrzebni ale sprawdzający - ale wszystko się działo PUBLICZNIE.
To jest koleżeństwo."
Noooo jak Ty masz takich "kolegów" i takie pojęcie o "koleżeństwie" to ja Ci po prostu współczuję.
Wiesz jaki jesteś, znasz swój sposób myślenia więc się odpowiednio zabezpieczasz. Nie patrz na wszystko przez pryzmat własnego charakteru.
Uwierz, są ludzie uczciwi
To jest koleżeństwo."
Noooo jak Ty masz takich "kolegów" i takie pojęcie o "koleżeństwie" to ja Ci po prostu współczuję.
Wiesz jaki jesteś, znasz swój sposób myślenia więc się odpowiednio zabezpieczasz. Nie patrz na wszystko przez pryzmat własnego charakteru.
Uwierz, są ludzie uczciwi